sobota, 5 marca 2011

009. Tortilla

Wee hoo. Weekend z... Uczeniem się. Ale wreszcie doceniłam piękną muzykę Eminema. Lova, lova. <3
Hyhyhyhyhy. : D
Zakończył się tydzień hm... Niepowodzeniami? Ależ nie. Tylko jakoś nie jestem ogarnięta.

Poniedziałek - zamiast mojej ukochanej lekcji wychowawczej, musiałam pisać test z języka polskiego. Poszło całkiem nieźle, ale przypuszczalnie będzie tylko cztery albo i znając moje szczęście - trzy. Oj tam, oj tam.
Inni ludzie z mojej klasy, gdy mnie nie było, pisali co sądzą o każdym. Hm. Co o mnie musieli pisać?! Troszkę się boję...
Na wf-ie, oczywiście, że ciupanie w brydża.
Brydż lova lova. <33
Chemia pytanie, ale nie mnie.
Matematyka nie byłaby matematyką, gdyby nie rozpoczęła takiego fajowego tygodnia bez kartkówki.
Na polaczku zaś robiliśmy coś tam. :D Aaa wiem! Słowniczek. Bardzo udana praca.

Wtorek - polski - > głupotki. Religia - > głupotki. Majca - > głupotki. WDŻR... To jest TO! xD
Mój ulubiony przedmiot, bo nie ma z niego ocen. FUCK JEA.
Bartek wymiata ze swoją książką pt. 150 technik samogwałtu. <3
Z geo sprawdzian. Eechm. :/
Na brydżu granie.
Na angielskim spanie.

Środa - dobre wieści. Ale nie mogę powiedzieć jakie.
Na historii... Nawet fajna lekcja!
Biologia... O mój Boże! Zaczyna lubić biologię. LUBIĆ! 
Nawet fajnie jest. :P
Matematyka grr. :/
Muzyka spoko.

Czwartek - technika. Kocham dwie wersję mojego rysunku:
1) Zaciesz rano po imprezie.
2) Bushman.
Ale za moje dzieło dostałam piątkę. ; d
Na niemieckim nudy. :/
Z geo zastępstwo - > MAJCA. :/
Z majcy, chemii, angola - > NUDY!

Piątek - polaczek. Kurde. Jak ja kocham pracę w grupach. A jeszcze bardziej latać od 2 do 13 kilka razy.
Eeech.
Życie.
To dwójka.
Klasa brydżowo-SPORTOWA. : D
Na brydżu turniej. Łihu. Pierwsze miejsce. : D
Potem nudy. 
I czekanie z Olą na autobus.
Eeech.

Sobota - nic ciekawego poza Diamentem.
Aaach tortilla! <3
I sprzątanie. >3.

Jestem zmęczona. Tydzień upłynął mi pod liczbą 20.
Pozdrawiam Olę Beeee.

5 komentarzy:

  1. Zacieszu ! Joanno ! < 333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, Eminem. Dobry Eminem nie jest zły. Ale dla mnie ten "dobry" to Marshall Matters/Slim Shady! Taki bez Rihanny i innego czegoś. Tylko czyściutkie Detroit, naśmiewanie się z wszystkiego i wszystkich... Cytując wieszcza: "LOVA LOVA". :D
    No. Dobra. Sprawdzian z geo? Hmm, jutro będę to przerabiała... -.- Ale cóż. Każdy swoje musi odklepać. :)
    A już tekst "Na brydżu granie. Na angielskim spanie" wymiata!! :D
    >[trapped-an-amber.blog.onet.pl]
    >[250-na-godzine.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo tak! 'Love the way you lie' czy coś takiego w ogóle nie podoba mi się. :<
    Sprawdzian z geo... Hyh. Trudny był. :/
    Haha, dzięki. xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa. I link do drugiego bloga się nie zgadza. :(

    OdpowiedzUsuń