piątek, 13 kwietnia 2012

044. Wiosenny zawias.

Ech, ech, ech. Dwa miesiące naprawdę minęły cholernie szybko! Ile się rzeczy wydarzyło... Przy okazji pozdrawiam podstawówkę, która ma "tylko" tydzień wolnego. Dziękuję trzecioklasistom za tydzień wolnego <3
Ogólnie, to jest świetnie, ale ścięłam włosy *aaa, tęsknię*. Wiosna bardzo dobrze na mnie działa na mnie... Aż za dobrze. W ramach pojawienia się zielonego koloru, mam zastój naukowy. Naprawdę, mam lepsze zajęcia na wkuwanie GŁUPICH dat na historię. :< Michael kusi. Nawet teoria brydża jest ciekawsza niż te bzdety. FUU. Nie mówiąc o tym, że moja ładowarka odzyskała ducha i dalej działa (z bólem dodam, że dopiero wtedy, gdy poczułam się lepiej, pod koniec leżenia w łóżku: byłam przeziębiona).


I kolejna rzecz. Ostatnia, gdyż postanowiłam coś skrobnąć ze względu na JAAAADZIĘ ;*. Ech, ech. Kochana, nie dość, że wpis ten dedykuję Tobie, pragnę Ci oznajmić, iż PARAPETÓWKAodbędzie się, mająca charakter nie tylko pierwotny (o którym tylko wiemy my), ale i urodzinowo-imieninowy.
Do osób, które zaproszę i coś będą chciały kupić (nie musicie, naprawdę): proszę, nie kupujcie mi książek ;d




niedziela, 4 marca 2012

043. Odżycie.

Nie pisałam miesiąc. MASAKRA, choć w sumie nie było o czym... Było. Tym się nie mogę usprawiedliwić. Po prostu nie chciało mi się. A to testy, a to obóz, a to rekolekcje...


6.02 - 12.02
Testy... Masakra. Jestem głupia -,- Jak powiedzmy dobrze mi poszło z przyrody (chyba), tak historia była fatalna. Ale przynajmniej wiem, kto jest marszałkiem sejmu xD... Piątek był luźny, no i sobota to już ferie i obóz. I pisaliśmy test. Samodzielnie OCZYWIŚCIE. 


13.02 - 19.02
Obóóóóz. Były fazy *.* Codziennie turnieje, ćwiczenie... Ale i przechodzenie 'kulek' (kij że to się nazywało shot PUZZLE), kupowanie Kangurów, Hitler... Dobra, nie chce mi się wymieniać xD. Ale było strasznie wesoło. Obóz był boski. Szczególnie ludzie: SKROPEK ;D, HITLER <3, BĄBA <3 no i Tyka, oczywiście ;)


20.02 - 26.02
Ogólnie straszne nudy były. Od totalnego zanudzenia uratował mnie JASIO <3 i Ola B. Aaa no i PS3. Potem gdzieś jeszcze wyskoczyliśmy na pizzę z rodzinką, no ale. To nie obóz ^^


27.02 - 3.03
I MARZEC! Od środy do piątku, rekolekcje. Fajnie, bo nie byłam w środę. Mam nowe gógle. W czwartek i piątek byłam z Jadzią w Macu. Fajnie, dupa rośnie, ale jemy dalej *.* No i ogólnie fajnie. Cały czas gram w Michaela Jacksona na PS3. Takie tam. Tańce, po... Yy. Nieważne xD


Dobra. Lecę grać ^.^
Pytania? Klik

Jeszcze 13 dni! :D


Dla Skropcia xD


niedziela, 5 lutego 2012

042. ROK!

Wybił rok prowadzenia bloga. Wow, 5000 wyświetleń (no... Prawie. Wybije przy okazji tego postu). Dokładna data rozpoczęcia to 24. stycznia 2011. Nazwa pochodzi od krakowskiej ulicy, którą ówcześnie się przechadzałam na przystanek (Plac Inwalidów). Zaczęłam prowadzić bloga inspirując się Aliną.


Jak wyglądał rok pisania bloga:


Styczeń - skrobałam takie głupoty, że aż nie chce mi się ponownie ich czytać :D Pisałam dużo o miłości, bo wtedy (znowu) byłam zakochana. Także byłam szczęśliwa. Tak cholernie szczęśliwa, że... No nie wiem. Nie wiem nawet, kiedy to wszystko tak się spieprzyło.


Luty - jakże zacieszny. I te czasy, gdy brydż był całym moim życiem. Masakra. Na walentynki dostałam 7 walentynek. o boższ, jak się cieszyłam :D Tak samo jak jarałam moimi dwoma plusikami z niemca. Dziś mam tróję... I to chyba ledwo przy obecnej pani.


MarzecPozdrawiam małego chłopca, który dzisiaj ustąpił mi miejsce w autobusie, a następnie poleciał do mamy (?) i cieszył się, że ustąpił osobie starszej.
Kochany czas. Słuchanie Eminema non-stop, rekolekcje, spędzanie czasu z Olą. Na prawdę, to był fajny czas. Taki pozytywny. Początek wiosny w końcu, nie?


Kwiecień - wiosnawiosnawiosna. <3 Byłam wredna, głupia, zakochana. Olewałam szkołę, ciesząc się z każdego promienia słońca.


Maj - rozwalona matryca. Nie pisałam.


Czerwiec - to samo.


Lipiec - dalej.


Sierpień - ostatni miesiąc wakacji. Wielki powrót z naprawioną matrycą. I wtedy... Pierwszy raz wrzuciłam cytaty przeboskiej klasy jeszcze wtedy 1d. Wtedy byliśmy naprawdę fajną i zgraną klasą. Teraz... Jakoś. No nie wiem. Nie czuję tego. 


Wrzesień - początek roku szkolnego był na prawdę do dupci ;c. II połowe 9. miesiąca była świetna - Anglia. Boski czas, znowu. ;)


Październik - nie chcę pamitać ;)


Listopad - cholerny czas chorowania. Lecz najfajniejszą rzeczą jaka w tamtym miesiącu się stała to zablokowanie jackowego iPoda. JACUŚ, NIGDY NIE ZAPOMNĘ TEGO JAK SIĘ WKURZYŁEŚ ;*
A! I kupiłam sobie te-fajne-spodnie-rurkowate. BOSKIE.


Grudzień - lol, prawie umarłam. Wizyta u dentysty była straszna. Sylwester też. W ogóle, tamten okres był do dupy, tylko cytaty się wrzucało...


Styczeń - cytaty, relacja z mojego MegaBoskiegoForeverAloneWithGorączka sylwestrem i WOŚP ;3. Była faza, pamiętam, ale byłam z siebie cholernie dumna - 854 zł czy tam ileś tam. 


Rozpisałam się... Ale nie no, nie chce mi się, noo. Wt-śr-czw: TESTY. I ta biologia... Łe.


Wpis dla dwóch naj, naj, naj przyjaciółek : Jadzi i W.W. :*


i dla najkotniejszej osoby ever :D Ona już wie dla kogo. <3




sobota, 28 stycznia 2012

041. Cytatów część... 5!

fndkjnbkjnkd. JEST BOSKO, BOSKO, BOSKO. <3 Ogólnie. Ze wszystkim jeśli mowa o szkole, domu i przyjaciołach.


Biologia.
  • Błażej: Najciekawsza lekcja, a Jasiu gazetę czyta!
Chemia.

  • Pani: Janek! Coś ty w nocy robił?!
Geografia.
  • Pani: Nie zamyka wam się za przeproszeniem Papua Gwinea!
  • Pani: Ty możesz sobie na mojej lekcji rozprawkę pisać?! Notabene... Pożal się boże.
Historia.
  • Bartek S.: Jak przewidywali oni przyszłości?
        Pani: Ojra, ojra.
  • Jasiu: Ivan Groźny, ruska mafia.
       Pani: Janek, już się zamknij.
  • Pani: A tatuś...
        Jasiu: Wperol.
  • Pani: Jeszcze nie pisze, a już ściąga.
  • Pani: Jacek? Zrobiłeś zadanie?
        Jacek: Ja powiem tak... Zrobiłem w myślach.
  • Jasio: On wygląda jak baba. Bez jaj!
        Pani: No nie wiem, czy Ludwik XIV miał jaja czy nie, ale...

Język polski.
  • Ala: Czy twój ojciec o tym wiedział?
        Maja: Ale on nie był moim ojcem...
  • Pani: Nie mamy Wacława... Nikt się nie chce wiązać z Olą.
  • Pani: Proszę nie pisać, że bara oznacza bara-bara kopulację.
  • Pani: Dlaczego ty siedzisz?
        Jasio: A co? Mam stać?
  • Pani do Jasia: Jesteś demotywatorem tej klasy.
  • Pani: Dobry wstęp!
        Jasiu: I na tym się kończy.
  • Pani: Raadzio.
        Jasio: Turboradzio!
  • Pani: Jego groby są rozsiane po całym świecie.
  • Pani: Artyści predysponowani.
  • Huljo: W bufecie pisał!
  • Pani: No i wstęp dobry.
       Bodzio: Baaardzo.
  • Pani: Mam talent, Taniec z gwiazdami, Taniec na lodzie, Taniec z mikrofonem...
  • Pani: Czy ty wiesz, co przeczytałeś?
        Bodzio: No chyba nie.

Matematyka.
  • Pani: Bodzio, Bodzio, klamerka, klamerka.
        Błażej: To wszystko przez to!
  • Jasio: To zadanie to jest przypał. THIII-II-IS PRZYYY-Y-Y-PAŁ.
Religia.
  • Ja: Nie mów fałszywego... O Boże!
  • Pani: Mandarynkę? Mandarynkę to ty masz w głowie.
  • Kuba I.: Pani to ściągnęła z Samosi.
  • Jasio: Jan Chrzciciel... Był... Już kończę... Synem Elżbiety!
  • Pani: On był ciężko chory. Miał chorobę zagrażającą jego życiu.
        Kuba I.: Swędzące stopy.

Wychowawcza.
  • Pani: Uwaga: Odgraża się pięścią!
  • Pani: Jest takie słowo jak przepraszam.
       Jacek: No to przepraszam bardzo.
IId, czekam dalej na Pieguski xD 

Hmm. Wolna sobota do 15. Ktoś chce do Maciusia? 

sobota, 14 stycznia 2012

040. Cytatów cz.4

Pełen chill out w domu. Mama ogląda jakiś serial, tata słucha muzyki z mojego iPoda, Red Hotów bodajże. Pełen luz.


Piszę tylko by wrzucić cytaty z ostatniego... Yhm. Miesiąca? Nieważne. Btw. Było się na WOŚPie, 850 zł zabrało się. Dziękuję Oli przy okazji za sobotnio-niedzielne odpały. Nawet mama miała fazę. 


Biologia

  • Pani: Gdzie są migdałki?
        Błażej: Za języczkiem!

  • Pani: Jakie są konsekwencje usunięcia trzeciego migdała?
       Jasio: Brak drzewa migdałowego w gardle!

  • Pani: Co robi śledziona?
       Jasio: Śledzi nas!


Chemia.

  • Pani: Mydło Dove jest najlepsze!
       Ola B.: Ciekawe ile dali jej za reklamę.

  • Pani: Jak nazywają się ci chuligani?  
       Mikołaj i Bartek: Ostrzołek i Sikora.
       Filip: Mogli powiedzieć: Ostrzołek i Kazimierczak.

  • Kuba S.: Wartości pH. Wszędzie żarcie, a mydło do wpierdalania.
Edukacja dla bezpieczeństwa.
  • Pani: Wy kij w mrowisko zawsze wsadzicie!
  • Błażej: No... Ona mieszka na dworcu!
  • Jasio: Wsadzi się do jeziora domestos i będzie czyste.
Geografia.
  • Pani: Ile jest ludzi w Afryce?
      Jacek: No tam milion... Z groszami.
  • Pani: PO-JE-DYN-CZO! Chór to jest w kościele św. Anny!
  • Pani: Wciąż rozrabiacie jak króliki w kapuście!
  • Pani: Co Wojtuś?
       Wojtek: No bo pani się patrzy...
       Pani: Patrzę się, bo po to mam oczy!

Godzina wychowawcza.
  • Ja do Jasia: Gdzie mieszkasz? Przystanek Korona.
Historia.
  • Grzesiu: A kiedy był ten pokój bez twarzy? [bestfalski]
  • Pani: A Jacek?
       Jacek: Ja powiem tak... Zrobiłem zadanie, ale w myślach.
  • Jasio: On wygląda jak facet. No bez jaj!
      Pani: No nie wiem, czy Ludwik XIV miał jaja czy nie, ale...

Język niemiecki.
  • Ja: Ty znasz Violettę Villas?
      Baziur: Słucham?
  • Lichoń na teście: A pizzę można uznać za warzywo? No bo europejscy naukowcy doszli do wniosku, że to warzywo...
  • Pani: Nie patrzymy!
       Filip P.: Co ja pacze?
  • Bodzio: Coś z pieniędzmi... Mało... Schmall!

Matematyka.
  • Jasio: What the fuck?!
      Pani: Janek!
  • Błażej o swoim sprawdzianie:Ej, ej... A ja mam tak cudowną, że mogę zostawić?!
  • Pani: Kuba jest?
      Jasio: Utknął w drzwiach.
  • Pani: No to Angelika do odpowiedzi!
      Błażej: Wierzę w ciebie!

Religia.
  • Pani: Kto ustanowił sakramenty?
       Wojtek: Bozia.
  • Kuba S.: Bój jest jak Macgyver.
  • Angelika: A jak ktoś chodzi na roraty, to może dwa razy dziennie?
      Kuba S: Po co?
  • Wojtek: Mogę wyjść z klasy do toalety? Bo guma mi się przykleiła do spodni.
       Pani: Nie mogę cię wypuścić.
      Wojtek: A mogę ściągnąć spodnie?
  • Kuba S.: Jak można być księdzem i papieżem jednocześnie?
      Ktoś: Takie czasy..

sobota, 7 stycznia 2012

039. Łe, piętnastka.

Dziś, mega krótki wpis, bo zaraz wbija OLAAAA. 

No i wybiła. Wybiła mi piętnastka 5. stycznia o 16.45. 
Jakie to uczucie mieć 15. lat? Hem. Mam poczucie wyższości nad pierwszakami , mvhahah. 
A serio, czuję się doroślejsza Te głupie, śmieszne, dziwne, urocze, czasem i nawet zabawne piętnaście lat dało mi wiele do myślenia, że muszę się trochę ogarnąć. Jednakże jutrzejszy dzień podkłada nogi. Jutro WOŚP, całodzienne łażenie gdzieś z Olą... I jak tu zachować powagę?! W końcu całe życie na przypale.

Dobra, z kim to z kim: do zobaczenia jutro ;d Tylko uważać na nas.

KOCHAM TO <3

środa, 4 stycznia 2012

038. Happy new year...?

Tak! Pierwszy wpis w 2012. Jego brak zauważyła JADZIA. <3 Toteż piszę. Piszę.


Zaczął się słabo. Od gorączki, w piżamie, za to z wróżbami - kartami, Picollo (oczywiście z ciepłą wodą - JAK MOŻNA?!) oraz Red Hotami. Jakby ktoś nie wiedział doskwiera mi ogromny ból ucha oraz przypadłość zwana zapaleniem (głównie) prawego oskrzela. Mówiłam mamie, że mam coś w sobie. Nie mogła się nie zgodzić.
Tak więc jestem na antybiotyku i więc zamiast opijać winem (broń Boże z herbatą!) moją SłitFifteen, siedzę w łóżku i ogarniam, że krwinki czerwone nie mają jąder.


Ach, tak. Jutro mam urodziny. Miałam cholerną ochotę iść z kimś na kebaba, ale nie - zostaje mi tylko tortilla z moją kicią o uroczej nazwie YETI albo E.T. - z racji tego, że nie jest jakoś piękna: jest specyficzna, ale jeszcze myślimy jak ją zwać.
Pójdę na tego kebaba, hamburgera, cheeseburgera, a może i nawet na pizzę. Byleby tylko wyzdrowieć i ogarnąć szkołę. Masakra, szczególnie z biologii. Łe, le fu, le GŁUPOTY. I to będzie między innymi na Teście. Boskim teście, na którym może być wszystko. Począwszy od dodawania, odejmowania na poziomie 1. klasy skończywszy na mitofazach, anafazach i mitozach. ŁEE. Le FUU. Po co mi to znać?! Przypominam: próbne teściki już w lutym...


Dodam także, że z racji stanu zdrowia mega, cytatów nie dodam, bo nie mam, ale może coś będzie ciekawego na wośpie. 
Postanowienie na 2012? Tyć. Po takiej wyżerce w święta, nic innego mi nie pozostaje.


Wpis dla JAAAADZI ; **


Pierwsza wysłuchana piosenka w 2012 przeze mnie:



<3