Biologia.
- Błażej: Najciekawsza lekcja, a Jasiu gazetę czyta!
Chemia.
- Pani: Janek! Coś ty w nocy robił?!
Geografia.
- Pani: Nie zamyka wam się za przeproszeniem Papua Gwinea!
- Pani: Ty możesz sobie na mojej lekcji rozprawkę pisać?! Notabene... Pożal się boże.
Historia.
- Bartek S.: Jak przewidywali oni przyszłości?
- Jasiu: Ivan Groźny, ruska mafia.
- Pani: A tatuś...
- Pani: Jeszcze nie pisze, a już ściąga.
- Pani: Jacek? Zrobiłeś zadanie?
- Jasio: On wygląda jak baba. Bez jaj!
Język polski.
- Ala: Czy twój ojciec o tym wiedział?
- Pani: Nie mamy Wacława... Nikt się nie chce wiązać z Olą.
- Pani: Proszę nie pisać, że bara oznacza bara-bara kopulację.
- Pani: Dlaczego ty siedzisz?
- Pani do Jasia: Jesteś demotywatorem tej klasy.
- Pani: Dobry wstęp!
- Pani: Raadzio.
- Pani: Jego groby są rozsiane po całym świecie.
- Pani: Artyści predysponowani.
- Huljo: W bufecie pisał!
- Pani: No i wstęp dobry.
- Pani: Mam talent, Taniec z gwiazdami, Taniec na lodzie, Taniec z mikrofonem...
- Pani: Czy ty wiesz, co przeczytałeś?
Matematyka.
- Pani: Bodzio, Bodzio, klamerka, klamerka.
- Jasio: To zadanie to jest przypał. THIII-II-IS PRZYYY-Y-Y-PAŁ.
Religia.
- Ja: Nie mów fałszywego... O Boże!
- Pani: Mandarynkę? Mandarynkę to ty masz w głowie.
- Kuba I.: Pani to ściągnęła z Samosi.
- Jasio: Jan Chrzciciel... Był... Już kończę... Synem Elżbiety!
- Pani: On był ciężko chory. Miał chorobę zagrażającą jego życiu.
Wychowawcza.
- Pani: Uwaga: Odgraża się pięścią!
- Pani: Jest takie słowo jak przepraszam.
IId, czekam dalej na Pieguski xD
Hmm. Wolna sobota do 15. Ktoś chce do Maciusia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz