wtorek, 25 stycznia 2011

002. HAPPY.

Mimo, że jest 19 . 00 , czyli dwie godziny po wywiadówce , cieszę się . Wiem, wiem . Mam średnią równą średniej klasową, no ale cóż - , - .
Cieszę się , bo Ola przyjedzie w ferie. FAK JE. Jedynie szkoda , że Alicji mamy nie było , ale i ją uda się przekonać . Nie mniej jednak JESTEM SZCZĘŚLIWA . i kij . <3

Każdy wie, że W.W. to WuWuzela . Każdy też wie , że Euro 2012 odbędzie w Polsce oraz Ukrainie . Natomiast mało osób wie, iż wuwuzela ( instrument , nie osoba :D ) będzie miała swoją nazwę na europejskiej olimpiadzie  - Zozułycia .
Nie wiem , skąd to doprawdy śmieszne miano, ale trzeba przyznać pomysłowość organizatorom. Zboczyłam z tego , trudno .
Ok - urczę . Zapomniałam , do czego zmierzałam , ale trudno . Widocznie , nie było to na tyle ważne.

Btw. Chcę wakację . Tak bardzo tęsknię za czasem wolnym i za problemami typu :  " Na jaki kolor szamponetki  przefarbuję sobie włosy? " albo " Gdzie pójdę : w lewo , w prawo czy na przód ? " .
Cholernie , nie mogłam się w sierpniu doczekać tego roku szkolnego . Nie mogłam ... Bo wszystko wydawało mi się takie fajne . Wszystko nowe. Nowi znajomi , nowi nauczyciele , nowe przedmioty .
Nowy plecak, nowy piórnik , nowe zeszyty .
JEJ ! Teraz się dziwię , jaka byłam głupia .
Okej , okej .
Nowych przyjaciół kocham wielce , ale nauki i nauczycieli  ?  nie.

Dobra, nie przepisałam się zbytnio, ale mówiąc po ludzku : NIE CHCE MI SIĘ .
Idę oglądać Desperatki i najadać się ciastkami .
Phi . Dietę zaczynam od jutra .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz