Muzyka.
- Pan o Zacieszu: A ta pani zawsze się cieszy. Podoba mi się ten uśmiech. Tak trzymać!
- Sebastian S.: A jaki temat?
- Pan:Jak nie jak tak!
- Pan: Są pieśni kościelne.
Pan:Haha, dobre. podobasz mi się!
- Pan: Orkiestra dęta składa się z...
- Pan: Masz 6 metrów do nauczenia się z zeszytu.
- Pan: -2. Jeeej! Jaka cisza!
- Pan: Masz tak na niego spojrzeć, by mu w pięty poszło!
- Pan: Klasa D! Będą ludzie, ale za jakieś dwa lata.
- Piotruś: Fanfary dla mnie!
- Pan: A teraz odpytywanie! Ale napięcie. Jak w Tańcu z gwiazdami!
- Zaciesz: Wyjdę z siebie i stanę obok.
- Pan: A te panie biją rekord w trzymaniu ręki w górze.
- Pan: No to może zapytajmy jakąś kobitkę...
- Pan: Co byś powiedział jakby wjechało w Ciebie auto
Pan: Ta jasne. Założę się, ze coś pokroju ło kurwa
- Jasiu chyba o Kubie: On się po prostu urodził wirtuozem harmonijki. Picasso dźwięku!
- Pan: W nocy słychać wszystko, np. Jak studenci sie rozmnażają. I nie tylko studenci. Studentki też.
- Pan: No, kolega raz też się przykleił do krzesła. Jak ? Porobił się w gacie.
- Pan: Co się stało?
- Maciek: Kto dalej pieprzy na harmonijce?
Fizyka:
- Pan: No wreszcie zaskoczyłeś!
- Pan: Szyby są kruche. Łatwo się kruszą, gdy się rzuca w nie kamieniem.
- Pan: Jesteśmy jak śledzie w beczce!
- Maciek: Niech żyje termometr!
Religia.
- Ktoś, chyba Jasiu: będziesz brzydki i dziewczyny nie będą cie chciały....i zostaniesz księdzem
- Ksiądz: Dlaczego Pan Bóg wybrał piątki?
- Błażej: Niepokalane znaczy bez seksu!
- Julek: Moja mama chciała być zakonnicą!
- Kuba do Piotrka G.: Ciebie też w domu zamknęli?
- Piotrek G: Mnie też się kończy kalendarz co rok, a afery z tego nie robię.
- Pani : Od przyszłego roku będzie ostrzej
Geografia.
- Pani: Męsiąszu... [wtf?]
Pani: Każde słowo wywołuje u was uśmiech!
Klasa: Hahaha.
- Pani: Na kolo podbiegunowym są...
Pani: No są te twoje pingwiny, Szeryfie. I tak zapitalają: plll...
- Pani: Kiedy Polska jeszcze nie istniała.
- Jasiu: A córka to Piotruś?
- Ktoś: Tak to jest jak się Kubę po coś wysyła.
- Ktoś: Lubię pisać listy do Afryki.
Polski.
- Pani do Jasia: Masz bardzo bogate życie wewnętrzne.
- Jasiu: Sprzeciw! Salaalah agbar jwioajs jadiojslk...[bełkot].
Jasiu: Salaalah agbar jwioajs jadiojslk...[bełkot] x2.
- Jacek : Ej Zaciesz! Co taka jesteś zacieszna ?
- Pani: mnie już poraz dwunasty, a ja na ciebie sie nie gniewam.
Chemia.
- Ala : Jaki jest najsilniejszy kwas?
Piotrek G:to jest mój suplement diety
Inne.
- Ktoś o naszej klasie: Jaki widzę kogoś z zacieszem, to wiem, że z brydżowej.
- Piotrek G. o Zacieszu: Zaciesz to trade mark!
- Ola P.: Jak ma na imię Zaciesz?
- Filip: Ja wysyłam SMSa. Co się będę pierdolił.
- Zaciesz: Jasiu, masz świetny kaloryfer
- Kuba do Zaciesza: Aśka, jarałaś coś ?
- Siedząc na brydżu w jednej ławce Ola, Maja i Zaciesz , kolejno krzyknęły:Skończyłam! Ja też! Ja też!
- Maja : sweetaśny - jednostka bezwymiarowa określana do wszystkiego
- Jasiu : O maj goten!
- Zaciesz: Od przyszłego roku zapisuję się na jasiowy język!
- Grześ : Psychiczni też są potrzebni. Jeden z nich odciął sobie ucho i pięknie malował słoneczniki.
- Madzia: Skromny jak Błażej
Ja też Cię Zacieszu Lovciam (nie pytaj u kogo brałam lekcje mówienia)!!!
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńmuhahahaha
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuń