Eeech. Jak się coś ma spieprzyć, to ostro, po bandzie i naraz z innymi problemami. Ogólnie, nie narzekam. Jest pięknie, pogoda jak na wrzesień (yyyghr. Dziękuję za taką zimę, choć jest plus - brak zacieszowej jazdy na nartach = mniej ofiar na stokach), a prezenty gdzieś w domu. Oczywiście, nie przejmuję się KIMŚ. Za dużo mam problemów, by się jeszcze dokładały kolejne.
Dzisiejszy dzień minął niezwykle wesoło. Przedpołudnie z JUUUUULĄ <3 Uwielbiam to szukanie matki, ojca na potrzeby Dzień Dobry Tvn... Choć mimo, że go znalazłyśmy, jakoś nie przypadł nam do gustu. Jakiś taki niepodobny do żadnej z nas, nie Julka? :D
Popołudnie również było ciekawe. Najlepsze ogłoszenie dla klasy EVER, które wygłosiłam i robiąc dziwne ruchu, jakbym miała jakieś porażenie ruchowo-gimnastyczne. Albo cuś. Nawet się pani śmiała. Aaa. I dostała +kwadracik.
Wracają do mnie wspomnienia z czasów, gdy byłam małym dzieckiem i chodziłam na plac zabaw, wyobrażając różne rzeczy na temat przyszłości - że będzie tak fajnie, łatwo i przyjemnie. Przeliczyłam się. Dochodzę do wniosku, że testy gimnazjalne, które czekają na mnie w przyszłym roku, to krok w dorosłość. Zważywszy na to, że posiadają sześciodzielną formułę nazywana jest Małą Maturą. Mam wrażenie, że nauczyciele chcą nam zabrać resztki młodości.
Dobra. Jedyne dlaczego czytacie notkę to cytaty zapewne. Ogarnijcie ten... Kosmos :D
Biologia.
- Błażej: Uprawiają sex dla przyjemności.
- Błażej: A dlaczego wyszło 15zł jak nie jest w 3d?
- Błażej: A ja mogę wszystko zrobić do tych okularków 3d. Ja mam bibułkę taką.
- Błażej: A w cenie biletu jest popcorn?
- Błażej: A możemy 15 dwa przystanki podjechać po kino Kijów!
- Mikołaj: Zbiórka pod szkołą 8.25. Ale rano czy wieczorem?
- Pani: Żeby było napisane precyzyjniej, to napisz że przy szkole tak zbiórka.
Angelika: Na chodniku.
Kuba S.: Przy wejściu do szkoły Gimnazjum nr dwa w Krakowie imienia Adama Mickiewicza mieszczącej się przy ulicy Studenckiej
- Błażej: Wtorek czyli jutro?
- Błażej: Głosowanie: wejście DO czy ZE szkoły?
- Pani: Gdzie?! Biologię w patio mamy?! Veto! Ja się nie zgadzam!
- Piotruś K.: Może nie idźmy do szkoły, by oszczędzić pani problemów...
- Błażej: Pała mu! W sensie...Nie on pała...
- Pani: Bodzio jest... Jasio jest?
- Pani: Mamy we wnętrzu... Klatkę piersiową.
Filip: Od kiedy?!
- Grzesiu: Pan właśnie chciał mocnych chłopców.
Wszyscy: Hahahaha.
- Pani do Kuby I.: Kuba, nie baw się w świnkę.
- Błażej o naszym szkolnym kościotrupie: Stefan to już się w grobie przewraca.
- Kuba I.: Moja babcia ma 33 szwy.
- Pani: Można normalnie się przy was załamać.
- Mikołaj: A jak komuś babcia umrze, to ma być niepytany.
- Bartek S.: Jak się skóra tak rozciąga...
Chemia.
- Pani: Nie będzie mnie do 19.01...
- Pani: Nie będzie mnie miesiąc...
- Pani: Nie ma mnie 5.01...
- Maja: Proszę paniii! Dlaczego pisze się Ca(OH)2 * 2H2O a nie +2H2O ??
Pani: Ponieważ (...) proszki do prania na zachodzie są lepsze i ja kupuje już żele bo wiem co w nich jest i są lepsze.
Geografia.
- Pani: Błażej, masz gumę?
- Pani do Hulja: Nie podsłuchuj, ty gumowe ucho.
- Pani: Powiem tylko dwa słowa: O cholera.
- Grzesiu: Bo w 2a są kujony...
- Filip: Dobrze jest...
- Pani: Bo oceny dobre są...
- Pani: (patrząc na Maję) Asia... Mogły oceny być lepsze. Naprawdę. Nie uczycie się. (Przenosi wzrok na mnie) Naprawdę. Mogło być lepiej.
- Pani: Bartek Wróblewski...
- Pani: Kuba Sewiło... Ndst.
- Pani: Czy was porąbało?!
- Pani: jeszcze coś masz do powiedzenia? jeszcze cos skarbusiu chcesz powiedziec?
- Bodzio: Zadzwonić.
Bodzio: By wpłacić.
Pani: Na co?
Bodzio: Na wycieczkę.
Pani: Z kim?
Bodzio: Z Grzesiem.
Pani: A którym?
Bodzio: Z naszej klasy.
Pani: Grzesiu.
Grzesiu: Dzień dobry.
- Pani: Jas... Jak... Jacek!
- Pani: Czy ty jesteś do ciebie deformowany...
- Pani: Ja się szarpię jak wieloryb na agrafce...
Pani: Ja też nie.
- Jasiek: Rasizm w Afryce. Czarny zabija czarnego.
- Pani: Afryka.
- Grzesiu: Wywieźli Murzynów do Afryki, założyli łańcuchy i zaczęli rapować.
- Jasiu: <bla, bla, bla>
- Pani: Tam było wielobóstwo...
- Pani: Wy się głupio nie zachowujecie, ale wasze zachowanie jest głupie.
- Pani: Milcz młody człowieku! O cholera! nie wyłączyłam telefonu!
- Błażej: Tylko tych tygrysów nie zapamiętałem.P
- Pani: jutro też mamy lekcje w patio?
- wszyscy: taaaaaaak
Pani: to jest do dupy. jak ja nie lubie tego miejsca
- Pani: Jak Boga kocham, wszystkich was zgłoszę do You Can Dance.
Historia.
- Woźna: CO WY TU...!
- Pani: Znacie tę zabawę w kotka i myszkę?
Pani: My się tu w ogóle bawimy.
- Wojtek: Co masz Kacper?
Język niemiecki.
- Pani: Asia, co dostałaś?
Pani: Michał?
Michał: Jestem.
- Filip: Die Karriere von Pastell began NIE WIEM beim...
- Pani: Co jesz?
Pani: A gumę się je?
Ja: Nie, żuje.
- Pani: Będziecie dziewczyny pytane na następnej lekcji.
Michał Marcinek Marek: Tak to!
Dziękuję Mai za pomoc przy cytatach!
Wpis dla JULIIIII <3
noo, nie podobny, nie podobny :<
OdpowiedzUsuńNie ma za co Asiu :D nie masz napisanego od kąd sie zaczynają te z niemieckiego...
OdpowiedzUsuń~Maja
Julko: Nooo. Trochę xD
OdpowiedzUsuńMaju: To poprawię. Jest za co!
Dobre cytaty! Fajny kawałek! Zdecydowanie lepsze od cz. 1.
OdpowiedzUsuńDzięki, Anonimie :D
OdpowiedzUsuńA o mnie nic nie ma. wiesz kim jestem
OdpowiedzUsuńBez obrazy - nie. Oczko? :D
OdpowiedzUsuń